Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 25 wrz 2007, 19:06

Siatkówki kobiecej nigdy nie zrozumiem, ale Polki moga wygrywać cały czas. Moge jej nie rozumiec 90 procent ataków wyprowadzanych po skosie i gdzieś 70 procent skutecznośći z obu stron :o

W tamtym roku nasz druzyna była bez ataku. W tym roku Glinka wróciła, dodatkowo ma wspracie w Skowrońskiej (choć ja i tak uważam, że mam większe predyspozycje na środek bloku), a na ławce alternatywa w postaci Podolec (podobna jest do Sebastiana Mili). Dodatkowo Bonitta powrócił system przyjęcie na dwie przyjmujące (oczywiście nie we wszystkich ustawieniach). Dziękiewicz, ze taka zawodniczka była pomijana przez te wszystkie lata, w kraju nie ma konkurencji na bloku. Podobnie było z Plińskim - dopiero Lozano go powołał. No i Sadurek, która w taktyce, precyzji wystaw bije Bełcik na głowe. Poza tym nie deprymuje sie tak łatwo jak Bełcik, a ta jako rezerwowa przyda sie na podwyższenie bloku.

A za Belgie mogą sie zemścic za panów. Z Belgijek to kojarze tylko Virginie De Carne, świetna atakująca. Z tego co sie orientuje nie ma jej w składzie. Jesli będzie koncentracja nie powinno być problemów.

p.s wypieprzcie tego Babiarza ze studia, bo jest strasznie irytujący.

Wróć do „Inne sporty”