właśnie wiem, bo też ogladałem pierwsze 20 minut - nudą wiało, do tego Reading atakowało, a piłkarze L'poolu tracili co chwile piłkeYukasz pisze:Wniosek z tego że Benitez potrafi mobilizować zespół bo w I połowie którą widziałem jego podopieczni niczym nie zachwycali a to Reading stworzyło nieco więcej groźniejszych sytuacji z tym że brakowało im odpowiedniego wykończenia i w sumie nic wielkiego też nie grali
link w końcu zadziałał, bo żadna TV nie transmitowała spotkania i wiadome było, że nie będzie obrazu - od 30 minuty już śledziłem spotkanie "w radiu"Yukasz pisze:Czyli link w końcu nie zadziałał
jutro mają się pojawić jakieś skróty. Ale już teraz wiem, że było mase okazji do zdobycia gola, zwłaszcza na początku II połowy, kidy nacierali co chwila: Traore, Walcott a zwłaszcza ... powracający po kontuzji Eboue.
Newcastle też miało swoje okazje, ale niewiele z teg wynikało.
Znów się potwierdza, że Arsenal jednak ma zdolną młodzież.
Newcastle zagrało soidnym [bardzo doświadczonym] składem, a byli cieniem dla młodych piłkarzy Arsenalu. A przed sezonem mówili niektórzy, że Newcastle jest kadrowo silniejszy od Arsenalu
Miał wiecej okazji. Eduardo miał okazje, znów [tak jak z Derby] strzelał głową, ale wybili obrońcy z lini bramkowej [z Derb bramkarz obroniłguru pisze:Bendtner ukuł.
ma pecha póki co, ale znów zagrał dobrze.
N'Zogbia chyba nic wielkiego nie grał, bo Nigel o nim nie mówił
edit:
ty na dole, wczoraj napisałeś :
no i po co ta napinka? nie umiesz dyskutowac normalnie?
Więc bądź mądry i sie zastosuj.



