To że lud na ulicy nie powie że zagłosuje na PiS a przeważnie mówią oni o PO bo tak jest fajnie gdyż powszechnie jest nagonka na PiS a następnie pójdą na wybory i zagłosują na PiS, LPR czy UPR (ale to w sumie bez znaczenia bo razem startują i głosując na jednych wspiera się drugich), SO, LiD to się zgadzam. Jednak jakiś procent oczywiście powie prawdę. Ale mi bardziej chodzi ze po takim spocie Kamiński raczej sie tłumaczył w TV z tego co wymyślił niż mu gratulowano świetnej roboty. Choć oczywiście kompromitowanie PO im się dzięki temu udaje i to też jest zauważane. Ale tak samo czy to moi znajomi czy rodzina prędzej nabierze wstrętu do polityki po takim obrzucaniu się błotkiem czy powie że im się to nie podoba taka kampania niż z większą uwagą będą śledzili kolejne wydarzenia. Choć oczywiście nie na wszystkich bo niektórzy uwierzą w te rzeczy i dzięki temu zagłosują na autorów spotu. Jednak mi osobiście czy taka kampania jest bardziej skuteczna od merytorycznej czy nie, to mi sie nie podoba, wolę jak lider partii mówi o programie swojej niż i nie będzie się od tego migał niż ma się skupiać na tym czego inni nie zrobili - taki ze mnie zimny drańbellus pisze:Sondy, wywiady, etc mają to do siebie że czasami wypada powiedzieć coś innego niż się faktycznie myśli. To jest np powód przeszacowania PO w sondażach, trendy jest powiedzieć że zagłosuje się za tak modną i lobbowaną w jakimś tam sensie PO. Więc nie przywiązywał bym na razie wagi do tego co ludzie mówią. Data oceny kampanii jest znana, wtedy będzie można stwierdzić kto wygrał.
Dla mnie PiS właśnie dzięki skuteczniejszej walce przeciw PO niż PO przeciwko PiSowi, wygrali poprzednie wybory. Po prostu skuteczniej obrzydzali oponentów i do wielu osób to dotarło.bellus pisze:Więc jeśli potencjalnemu zwolennikowi PO, PiS obrzydzi politykę i ten jegomość nie pójdzie na wybory to PiS zyska.
I co mówiąbellus pisze:Ostatnio, po rozmowach z ludźmi bardzo inteligentnymi - inteligencją


