Zwykle smecenie.Nie mowie zebym ogladal to w bolach ale tez jakis wiekszych emocji mi nie dostarczaja nowe odcinki.Ot jako ze ogladalem poprzednie dwa sezony to i trzeci ogladam.
Ciezko mi okreslic dlaczego potrafie nowe odcinki bez zalu zatrzymac i isc sobie zrobic herbate.Dziewczyny czasami mowia ze facet ma to cos albo tego nie ma.Trzecia seria nie ma dla mnie wlasnie tego czegos.Pierwsza miala druga rowniez ogladalem z przyjemnoscia.Klimat trzeciego sezonu na chwile obecna do mnie nie przemawia.
Moze sie wyrobi z czasem.
Celowo moje przemyslenia sa stylizowane na luzne bez podawania konkretnych motywow i wydarzen zeby nie popsuc przypadkiem komus zabawy.Bo sam nie lubie osob ktore na przyklad zdradzaja ze w siodmej czesci Harrego Pottera ginie Snape (ups


