FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 27 wrz 2007, 22:10

Mecz bardzo dobry w wykonaniu Barcelony, taką Barcelonę to się chce oglądać.
W obronie jest zwykle w tym sezonie perfekcyjnie, wszystko tam funkcjonowało jak należy, a na szczególne pochwały zasługuje Abidal. Super spotkanie w jego wykonaniu. Nawet Oleguer zagrał dobrze, ba, nawet bardzo dobrze, chyba dawno nie widzieliśmy tak pewnego Katalończyka w defensywie i dodatkowo grającego dobrze w ofensywie. Brawa wielkie brawa, może dzięki temu zacznie grać tak cały czas. Teraz będzie miał okazję to tego, bo Zambrotta jest kontuzjowany.
Nasi pomocnicy zagrali kapitalne spotkanie. Pressing przez całe spotkanie, w środku pola Deco, Xavi i Toure całkowicie zdominowali zawodników Saragossy. To był niewątpliwie jeden z kluczy do sukcesu we wczorajszym spotkaniu. Najgorzej mimo wszystko wypadł z nich Xavi, zaś najlepiej nasza zapora rodem z WKS, czyli Yaya Toure. Nie pamiętam, aby wczoraj stracił jakąś piłkę, a odzyskał chyba wszystkie jakie mógł. Również Deco bardzo dobrze wypadł, fajnie rozumiał sie z Messim.
W ataku to była już bajka. Messi jak to zwykł czynić w ostatnim czasie nie dość, że zagrał kapitalne spotkanie, to jeszcze zdobył dwie bramki. Czyżby Złota Piłka była coraz bliżej Argentyńczyka... ? oby, oby. Iniesta zagrał wcale nie gorzej niż Messi. Widać było, że ściąga go jeszcze do środka pola, a wczorajszy mecz pokazał, że bez przeszkód można go wystawiać na skrzydle. Wspaniałe spotkanie.
No ni na koniec pechowy Henry. Widać, że gra u Francuza z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Wczorajszy występ Titiego zaliczam jak najbardziej do udanych, ale szkoda, że nadal tej bramki nie strzelił, choć miał do tego okazje. Podobało mi się poświęcenie Francuza i waleczność, powoli odzyskuje też swoją boską szybkość, którą dysponował za czasów gry w Arsenalu. Oby tak dalej Thierry, oby tak dalej :)

Spotkania z Sevillą i z Saragossą czyli niewątpliwie dobrymi zespołami pokazały, że Barcelona powoli wraca na dobry tor. Zawodnicy odzyskują płynność, w defensywie gra układa się perfekcyjnie, widać ochotę do gry, no i nowi gracz już praktycznie bez problemów rozumieją się z resztą zespołu. Mam nadzieję, że taka forma utrzyma się przez długi czas, a liczę nawet na to, że gra będzie wyglądała jeszcze lepiej, choć wczoraj to już naprawdę była bajka. Teraz to strata punktów ze słabiutkim obecnie Levante jest po prostu niemożliwa.

Wróć do „Hiszpania”