Właśnie do tego zmierzam. Skoro przez tyle lat taki a nie inny styl gry im nie przeszkadza to trudno się spodziewać, aby teraz na stadionie pojawiły się białe chusteczki. Zwłaszcza, że wyniki są dobre póki co.African pisze:Najwyższy czas zacząć lamentować, no chyba, że tam lubią taką a nie inną piłkę
Ofensywnie też nie. Grali raczej piłkę wyrachowaną. Ich styl był taki wyśrodkowany, zrównoważony. Oczywiście kiedy grali z drużynami dużo słabszymi (czyli większością przeciwników tak na dobrą sprawę) to mieli dużą przewagę, ale nie mogło być inaczej z powodów, które już przedstawiłem. Mając taką przewagę kadrową trudno nie sprawiać wrażenie efektownej gry w starciach z dużo słabszymi przeciwnikami. W Valencii nie ma takich piłkarzy. Jest kilku piłkarzy grających ładnie, ale zdecydowanie więcej mają zawodników po prostu solidnych. Stąd taka a nie inna gra. To nie przypadek, że Valencia gra tak jak gra od ładnych paru lat. A trudno powiedzieć czy Mourinho jest trenerem lubującym się w ofensywnej grze. Chelsea to żaden wyznacznik.African pisze:No może nie grali pięknie, ale grali ofensywnie.
W sumie to nie wiem bo nie widziałem go w akcji. Zresztą on ma w ogóle jakieś szanse na regularne występy? Moim zdaniem pewne miejsce w składzie powinien mieć Joaquin. Ten jest naprawdę niezły.African pisze:Swoje potrafi.


