Ten jego pierwszy padł raczej po spalonym, chociaż nie widziałem czy to było podanie od Rado czy piłka odbiła się jeszcze od Lecha, ale to chyba nie ma znaczenia. Czerwona karta według mnie jak najbardziej słuszna. Gdyby Kiełbowicz nie miał szczęścia i dostał centralnie w piszczel to pewnie bym miał teraz nogę złamaną. No i przy bramce dla gości spokojnie można było odgwizdać przewinienie.Bonso pisze:Według mnie pierwszy jego gol był prawidłowy, a doszukiwanie się spalonego jest trochę na wyrost, bo w końcu nie wiadomo czy tą piłke ostatni dotknął Lech czy Radović. Drugi gol taki dokładaniec, po, w sumie, błędzie Lecha.
Myślę, że mogło być takie zalecenie Urbana. W szatni pewnie powiedział żeby strzelili jeszcze jedną i dograli mecz. Przecież w tygodniu jest mecz z Borussią gdzie podobno trzeba zagrać pierwszym składem, a późnie wyjazd do Poznania.Bonso pisze:To co nie było fajne, to że mecz trwał w zasadzie tylko 60 minut.


