Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Lisek » 29 wrz 2007, 10:51

RealFan pisze: W moim przekonaniu Manuel Fernandes, Sunny, Albelda, Baraja, Edu to dużo mniej kreatywna pomoc niż to, czym dysponuje Chelsea. Albelda i Baraja to pivoci, Sunny to młokos i jeszcze ma czas, Manuel Fernandes jest graczem bardzo solidnym, ale na pewno nie wybitnym, a Edu na pewno nadzieji z nim związanych nie spełnił. Po części przez urazy, a po części już z czysto sportowego punktu widzenia. Jako Mediapunta może grać David Silva, ale Vicente rzadko może grać i pozostaje wówczas Gavilan na skrzydle. Również piłkarz raczej "tylko" solidny.
W sumie się z Tobą zgodzę, ale zostaje jeszcze Angulo, który z konieczności może grac na skrzydle, na którym już kilkukrotnie pokazał czuje się świetnie. Zresztą Gavilan w sparingach przed sezonem był jednem z najlepszych piłkarzy,a przy najmniej bardzo się wyróżniał, więc w przypadku kontuzji Vicente (tak jak teraz) to może grać Gavilan, który w sumie ma jeszcze czas, albo Silva, który przecież jest lewym pomocnikiem, a Flores ustawia go tylko na pozycji Ofensywnego Pomocnika. A o Edu też trzeba by wspomnieć. Ja już o nim powoli zapominam, grą w ogóle nie przypomina 'Tego' Edu.
RealFan pisze: Przed tym sezonem coś trudno było o te 20 mln na Rafaela. Valencia nie bardzo mogła podnieść ofertę powyżej 14 mln. Gdyby to miał być jedyny zakup ich Mercato to pewnie by wysupłali więcej pieniędzy, ale do Nietoperzy dołączyło sporo nowych piłkarzy. Zobaczymy co będzie za rok.
Tak, ale Van Der Vaart za bardzo nie pasował do systemu gry Floresa. Holender możę grać tylko w środku pomocy i jako ofensywny pomicnik, a na tej pozycji występuje Silva, a w środku Albelda, Baraja, Fernandes, Sunny. Więc trudno byłoby znaleźć dla niego miejsce w podstawowej jedenastce, a przynajmniej jeden z tych zawodników musiałby usiąść na ławkę, po pozycja Silvy w zespole jest niepodważalna. A sam w sobie zakup Żigicia póki co przepłacony, jeżeli piłkarz od początku sezonu (baa, nawet w sparingu) nie zagrał żadnego meczu. Czekam na niego, ale coś doczekać póki co się nie mogę. A Arizmendi nie daje rady, wpuszczany na te końcówki marnuje wszyskie okazje do strzelenia bramki. Tak było z Betisem i z Valladoid.

Wróć do „Hiszpania”