Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 29 wrz 2007, 14:22

Cris7 pisze:a Liverpool nie potrafił im strzelić ani jednej bramki i skończyło się 0-0. Drużyna prowadzona przez Steve'a Bruce'a gra dobrze w obronie, można powiedzieć że muruje, ale w tym murowaniu jest naprawdę niezła.

Tak sie akurat złożyło, że miałem okazję oglądać spotkanie Liverpoolu z Birmingham. Jak już powiedziałeś, podopieczni Beniteza nie potrafi zdobyć w tym meczu ani jednej bramki, a to za sprawą tego, że bramki Birmingham broniło 90% piłkarzy tej drużyny.
Manchester ostatnio przyzwyczaił nas do wygrywania po 1:0, no może mecz z Chelsea to był wyjątek, bo było 2:0, ale ta druga bramka dopiero w 90 minucie z karnego. Tak, więc głównym problemem w tym sezonie Diabłów jest to co było ich największą zaletą w poprzednim, czyli skuteczność. Przyczyną tego mogły być absencje Rooneya i Ronaldo. Tak czy siak, teraz już ofensywna United jest w pełni zdrowa i dobrze, bo gdyby to spotkanie miało się odbyć dwa tygodnie temu, to nie liczyłby na 3 punkty dla Manchesteru, zważywszy na to jaki styl gry prezentuje beniaminek z Birmingham.
Cris7 pisze:Ich gra ofensywna opiera się głównie na kontrach.
No tak. Mają tam rosłych napastników, którzy jednak wiele nie są w stanie sami zrobić, jeśli nie poda się im piłki do nogi na czystą pozycję.
Dlatego też o stratę bramek w tym meczu bym się nie martwił jakoś specjalnie, ale oto, czy Manchester w ogóle jakąś strzeli.

Wróć do „Anglia”