Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post autor: Valencianista » 29 wrz 2007, 17:00

lisek_chz pisze:Za czasów Beniteza Valencia grała ofensywnie, ale bez przesady. Pamietaliśmy tym co najważniejsze, a w przypadku drużyny Floresa, zapominamy o obronie, od razu po strzeleniu bramki.

Za czasów Rafy graliśmy ofensywnie ? Może w niektórych meczach CL tak to wyglądało ale generalnie graliśmy defensywny futbol.To co Benitez wszczepił nam w czasie swej przygody na Mestalla to znakomita organizacja gry.Wpływ na jakość gry ówczesnej drużyny miała dyspozycja środkowej formacji.Zarówno Pipo jak i Albelda byli wówczas w kapitalnej formie.Za czasów Cupera było jeszcze gorzej a drużyna była niczym dr Jekyll i mr Hyde.W rozgrywkach Ligi Mistrzów graliśmy ładny dla oka (choć defensywny) futbol.W rozgrywkach Primera Division graliśmy piłkę siermiężną do bólu.Efektem "stylu" Cupera było jego odejście pomimo dojścia do finału.

lisek_chz pisze:W tym sezonie Valencia strzeliła 8 goli. Mniej niż Mallorca, a tyle samo co Villarreal. Bilans nie jest tragiczny, ale jeżeli popatrzymy, że straciliśmy jeszcze 7 bramek, to wygląda to trochę gorzej. Straciliśmy więcej bramek niż Mallorca, Almeria, Murcia czy Osasuna. Chyba coś nie tak. Może obrona do wymiany ?

Obrona została wymieniona,choć tylko częściowo.Ayala był jednym z liderów drużyny i absolutnym filarem defensywy.Nie dziwią mnie stracone bramki.Wynikają one w głównym stopniu z braku zgrania "nowej" formacji obronnej vide gol z Getafe czy Betisem.Minie trochę czasu nim Albiol w pełni przejmie rolę jaką pełnił el Raton.A że jest do tego gotów to nie mam wątpliwości.
lisek_chz pisze:W sumie się z Tobą zgodzę, ale zostaje jeszcze Angulo, który z konieczności może grac na skrzydle, na którym już kilkukrotnie pokazał czuje się świetnie. Zresztą Gavilan w sparingach przed sezonem był jednem z najlepszych piłkarzy,a przy najmniej bardzo się wyróżniał, więc w przypadku kontuzji Vicente (tak jak teraz) to może grać Gavilan, który w sumie ma jeszcze czas, albo Silva, który przecież jest lewym pomocnikiem, a Flores ustawia go tylko na pozycji Ofensywnego Pomocnika.

Silva to przede wszystkim mediapunta.To,że potrafi zagrać na obu skrzydłach to jego ogromna zaleta.Niemniej najwięcej pokazuje grając za napastnikiem.O Gavilanie czytałem opinie,że może posadzić na ławce Vicente (hmm w ostatnich sezonach o to nietrudno :? ).Już dziś lepiej wrzuca piłki ze skrzydła niż Guillen.

RealFan pisze:African napisał:
No racja, ale ja nie wierzę w to, że gdyby posadę trenera w Valencii objął Mourinho to Nietoperze grali ciągle taką nieładną piłkę jak od paru dobrych lat.

Może inaczej. Valencia grałaby trochę inaczej niż gra teraz, ale bardzo ofensywnie na pewno nie. Jose zapewne wprowadziłby u nich ogromne szanowanie piłki, bo to jest jednak w Hiszpanii kluczem. Pewnie też opierałby grę na bardzo ofensywnych skrzydłach, bo ciężko nie korzystać z takich piłkarzy jak Silva czy Joaquin. Ciągle połamanego Vicente trudno tu liczyć Razz Mimo tego na bank byłby duży nacisk na solidną obronę. Samym atakiem się nie wygra i Jose to bardzo dobrze wie. Zwłaszcza, kiedy nie ma się nadzwyczajnych graczy na środku pomocy, którzy są w stanie zagwarantować 65% posiadania piłki w większości spotkań. Tym samym biorąc pod uwagę obecną kadrę kontry pełniłyby w Valencii bardzo dużą rolę i jakiejś niezwykle otwartej gry bym się po tej drużynie nie spodziewał.

Nie spodziewałbym się zmian w stylu gry.Mamy od dawna wpojoną dużą dyscyplinę taktyczną i dobrą organizację gry obronnej.Pierwszy trener,który to "ruszył" poległ na całej linii.Mam na myśli Ranieri'ego w jego drugiej przygodzie z nami.Pewne zmiany byłyby natomiast w mentalności tak drużyny jak i poszczególnych zawodników.Mou jak mało który trener potrafi wpoić "mentalność zwycięzcy" drużynie.Z czasem wpłynęło by to zapewne na styl ale jakiejś drastycznej zmiany bym się nie spodziewał.

lisek_chz pisze:A sam w sobie zakup Żigicia póki co przepłacony, jeżeli piłkarz od początku sezonu (baa, nawet w sparingu) nie zagrał żadnego meczu. Czekam na niego, ale coś doczekać póki co się nie mogę. A Arizmendi nie daje rady, wpuszczany na te końcówki marnuje wszyskie okazje do strzelenia bramki. Tak było z Betisem i z Valladoid.

Z oceną Zigicia warto się wstrzymać.Tym bardziej,że w najbliższą niedzielę może zacząć od 1 minuty.Zarówno Villa jak i Moro grali w kilku ostatnich meczach i potrzebują odpoczynku przed środową potyczką z Chelsea.Flores zapowiedział 5 zmian w wyjściowej jedenastce w stosunku do meczu z Getafe.Sądzę,że na ławce usiądą:Villa,Morientes,Silva,Albelda i Joaquin.Zaś co do Arizmendiego:zagrał dobry mecz z Betisem.Co prawda przestrzelił w stuprocentowej sytuacji ale akcję po której miał tę okazję zapoczątkował on sam.Póki co Arizmendi lepiej wygląda na skrzydle niż w ataku.Wstrzymałbym się z jego oceną bo sama gra w jego wykonaniu jest dobra.Brak mu tylko kropki na "i" w postaci gola.
African pisze:RealFan napisał:
A dyrygent miał przyjść już przed tym sezonem, ale Valencia też nie może sobie pozwolić na wielkie wydatki.


Przyszedłby Jose pogadałby z prezesem i pewnie by go przekonał. Kto jak kto, ale Mourinho to gadane ma, więc na pewno wyskrobałby jakieś 20 milionów na Diego czy Rafaela van der Vaarta Razz

Nie wyskrobałby,rozpoczęła się budowa Nuevo Mestalla i oczywistym jest,że mamy mniejsze fundusze na transfery.Stąd pamiętne 14 mln na zakup organizatora gry.Zresztą czy Jose chciałby ściągnąć Diego lub VdV?Myślę,że poszukałby kogoś w typie Lamparda bądź Essiena (a może nawet zabrał któregoś z nich ze sobą :roll: ).
lisek_chz pisze:A o Edu też trzeba by wspomnieć. Ja już o nim powoli zapominam, grą w ogóle nie przypomina 'Tego' Edu.
Grą :?:A kiedy widziałeś go ostatnio grającego ? Skoro w wyniku powikłań jest na L4 bodajże od listopada zeszłego roku :!:Powoli wraca do zdrowia.Być może za kilka tygodni wznowi treningi.Czekam na jego powrót,na początku poprzedniego sezonu z Edu w składzie graliśmy naprawdę dobrze (i przy tym całkiem ładnie dla oka).Poza tym będzie większa konkurencja co pomoże niektórym zawodnikom (np.Baraja) solidniej przyłożyć się do treningów.

Ewentualnej zmianie na stanowisku szkoleniowca jestem przeciwny.I myślę,że Soler podziela ten pogląd.Póki co Quique ma kontrakt do końca obecnego sezonu i wedle doniesień lokalnej prasy w grudniu mają zasiąść do rozmów na temat prolongaty tej umowy.Dostrzegam sporo pozytywów w pracy Floresa.Potrafi dobrze odczytać grę rywali i dostosować się do doń taktycznie.Nie boi się stawiać na młodych (o czym można było się przekonać jeszcze w Getafe).I bierze sporą część presji na siebie.

Na koniec coś o jutrzejszym meczu.Rok temu przegraliśmy z ówczesnym beniaminkiem 2 - 0 po głupio straconej bramce w 1 minucie spotkania.Dobił nas wówczas Florent Sinama-Pongolle.Jutro tego gracza zabraknie co w sumie jest miłą wiadomością.Biorąc pod uwagę ilość zmian w wyjściowej 11 liczę na 3 pkt niekoniecznie w dobrym stylu :roll: .

Vamos Mucielagos ...

Wróć do „Hiszpania”