Decydujaca byla błędna decyzja Guliego.
Co do Maxwella rozumiem jego zalety w ofensywie, ale takich błedów popełniać nie można - całe szczęcie reakcja Interu była wspaniała a postawa Romy wyjątkowo pasywna. Na miejscu Manciniego przeniosłbym Zanettiego z pomocy właśnie na lewą obronę bo widać, że kapitan dużo lepiej radzi sobie w defensywie niż ofensywie, a rozwiązalibyśmy problem tej pozycji (oczywiście pozostaje jeszcze opcja Chivu).
Osobiście najbardziej podobała mi się gra Cambiasso, świetnie rozdawał piłki, podłączał sie pod akce ofensywne (akcja bramkowa Crespo)
Ponadto na pochwałę zasługuje cała trójka napastników oraz para środkowych obrońców Cordoba -Samuel, postawa tego drugiego powoduje, ze sam Materazzi musi obawać sie o miejsce w pierwszym składzie
Odetchnąc może Roberto Mancini bo bardzo umocnił swoją pozycje po tym meczu - dobre ustawienie 4-5-1 spowodowalo zagęszczenie środka pola czyli strefy gdzie Roma teoretycznie powinna mieć przewagę. Na plus zaliczymy mu również zmiany, chociaż przyznam, że prosiło się o wejście Suazo, który rozruszałby rozcieńczoną defensywę rzymian.
Ważny mecz z punktu psychologicznego, można powiedzieć, że gra Internazionale zwyżkuje. Teraz trzeba potwierdzić to LM, czego sobie i wszystkim interistom życzę
no i osłodził mi Inter zakończenie lata



