Obecnie gramy w środku dwoma defensywnymi pomocnikami Cuchu- Vieira (Dacourt) i wiadomo jakie zadania na nich spoczywają.Sero pisze:A ile akcji Zanetti inicjuje z drugiej lini ? w strzelaniu czy dogrywaniu są lepsi, ale Javier pasuje do drugiej lini nie tylko jako zawodnik typu "odbierz-podaj", ale także jako piłkarz od przetrzymania piłki. A w tym naprawde jest świetny. Gdyby patrzeć na sytuację Twoim szkłem Maciek to Dacourt powinien grać w juniorach bo wogóle nie strzela, a jeszcze rzadziej od Zanettiego asystuje.
Z kolei skrzydła maja być bardziej ofensywne - (Figo, Stanko, Cesar) i moim zdaniem Javier niedokońca pasuje do tych założeń. Ponadto zawsze wydaje mi sie, że w obronie jest bardziej pożyteczny.
A i owszem grał, dlatego uważam, że można do tego wrócić, niewiem czy była to jego ulubiona pozycja, ale spisywał sie całkiem dobrze. Sprawy nie ma bo jak wróci Chivu zapewne będzie grał (w końcu troszkę kasy wydaliśmy)Sero pisze:Tak więc w skrócie. Zadania są rozłożone, a Zanetti w przypadku gry z Maiconem potrafi go świetnie zaasekurować. Nie widzę potrzeby kombinowania z przestawianiem kapitana na lewą obronę. Swoją drogą za początków pracy Manciniego tam grał i nie była to jego ulubiona pozycja.
oczywiści chodziło o MaxwellaSero pisze:Zapewne chodzi o Maxwella. Gdyby Giuly nie zagrał ręką nie byłoby karnego i padłby gol, gra potoczyłaby się inaczej i nie byłoby tego błędu Maxwella. Gdyby ...
oceniam fakty a nie gdybam: - a błąd był niewątpliwy
i przyznam, że mnie zdenerwował bo mecz podany na złotej tacy zaczał nam uciekać



