Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 29 wrz 2007, 21:53

Zgoda fieldy, w pierwszej połowie Manchester grał padlinę, dodatkowo popełniał zatrważająco dużo błędów w obronie, co wcześniej się nie zdarzało. Birmingham przeważało, miało więcej okazji do pokonania broniącego (wówczas) :wink: Edwina. Ale też nie można powiedzieć, że Diabły nie miały szans do zdobycia choćby jednego gola, bo takie były. Druga połowa zaczęła się o wiele lepiej dla nas. W przerwie w miejsce VDS wszedł Tomek Kuszczak. Holender miał problemy z kością śródstopia. Dotrwał jednak do końcowego gwizdka pierwszej połowy, co zasługuje na duży szacunek. W 51 minucie dobrą akcję przeprowadził Ronaldo, minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Od tego momentu do końcówki meczu to my mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. Stwarzaliśmy sobie sytuacje do podwyższenia, jednak wciąż nie możemy jakoś się rozstrzelać. Gospodarze ograniczali się kontr. Tomek zachował jednak czyste konto. Brawo! Kolejne 3 punkty można sobie dopisać. Szkoda, że The Reds wygrali. Bo wciąż mają ten mecz zaległy. No i Arsenal, który może dziękować liniowemu :roll: A propos. Bennet dzisiaj tylko 4 żółte pokazał i żadnej czerwonej!Średnia spada panie Bennet...

Wróć do „Anglia”