Sytuacja The Blues pogarsza się z dnia na dzień, a konkretniej z meczu na mecz. Po kontuzji wrócił Drogba i wrócił tylko po to żeby po dwóch żółtych kartkach wylecieć z boiska. Do tego kontuzji nabawił się znowu John Terry. Anglik musiał zejść po starciu z Amerykaninem Clintem Dempseyem. Z tego co słyszałem to zderzyli się głowami, więc może to być wstrząśnienie mózgu, albo coś z jakąś kością. Biorąc pod uwagę, że Ben Haim prezentuje się mocno przeciętnie, a Carvalho też się chyba jeszcze leczy to sytuacja kadrowa nie jest godna pozazdroszczenia. Dobra informacja to chyba ta, że Lampard wraca.
No i Chelsea 0-0 Fulham, ale meczu nie oglądałem, więc się nie wypowiem. Sam fakt remisu u siebie ze średnio wymagającym Fulham cieszy oczywiście bardzo. Bo to tylko świadczy o pogłębiającym się kryzysie w ekipie The Blues. I to widać gołym okiem. Ciekawe czy Romek jest wciąż zachwycony ze swojej mądrej decyzji.
EDIT: Nabiłem po raz 800-tny



