Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 30 wrz 2007, 16:40

Vianuch - Nikt nie powiedział, że Baptista nie zagra. Do ogłoszenia składów jeszcze trochę musimy poczekać, a Bernd lubi zaskakiwać.
liam pisze: nie ma takiego uderzenia z daleka
Od uderzeń z daleka mamy kogo innego :D

Może nie tyle nasze spekulacje, co spekulacje mediów, bo Schuster na razie wcale nie jest łatwy do rozszyfrowania. Kiedy trenerem był Capello o wiele łatwiej było wytypować prawdopodobny skład, a teraz przez szerszą kadrę i stosowane rotacje wariantów jest wiele. Ale to dobrze, bo to sprawia dodatkową trudność dla przeciwnika w odrobieniu pracy domowej przed spotkaniem :wink:

Gra jednym wysuniętym napastnikiem, ale tak naprawdę jak ja to mówię "elastycznym" 4-3-3 jest warta stosowania i to dość często. Warto wypróbować taki wariant, bo grzechem byłoby nie korzystać z potencjału, jakim teoretycznie dysponujemy w drugiej linii. W przeszłości nie bardzo mieliśmy do tego wykonawców. Teraz mamy. W większości spotkań będziemy grać tak jak dotychczas z dwójką wysuniętych graczy. W pewnym sensie "zmusza nas" do tego ilość posiadanych w zespole wysokiej klasy napastników. Ale pole manewru daje nam różnorodność, odmienne style gry każdego z nich. Co innego daje nam Ruud, co innego Raul, jeszcze co innego Saviola czy Baptista, a jest jeszcze ruchliwy i bardzo szybki Higuain, a nawet Robinho. To Schusterowi daje odpowiednie pole manewru. Soldado nie liczę, bo pewnie zagra dopiero w Copa del Rey. Także zwykle będziemy stosować różne wersje 4-4-2 w zależnośco od przeciwnika, formy zawodników, ale także widzimisię trenera :P Ale myślę, że ten omawiany wariant też nie raz zostanie zastosowany, bo ma naprawdę wiele atutów. Dziś można spróbować po raz pierwszy, zobaczyć jak to będzie się układać i czy warto do tego wracać w przyszłości. Myślę, że warto. A w czasie spotkania spokojnie będziemy mogli zrobić zmiany. Robben na pewno nie zagra całego meczu, więc przy kontynuacji takiego wariantu pojawiłby się na murawie Drenthe. Przy powrocie do tego, co już było Baptista bądź Saviola.

A najlepszymi meczami do takiej gry byłyby spotkania z rywalami, którzy prezentowaliby otwarty futbol. Stąd nie zdziwię się, jeśli w podobnym ustawieniu wyjdziemy np. na Camp Nou. Z tą różnicą, że zamiast Marcelo na lewej obronie wysapiłby Heinze. To jednak myślenie bardziej perspektywiczne. Teraz interesuje nas Getafe. Ja bym zaryzykował. Czy zrobi tak Schuster to zobaczymy. Ale jak nie dziś to później :wink:

Aha pominąłby ważną rzecz.
liam pisze:Poza tym rola napastnika była trochę inna niż tu opisałeś. Raczej miał on wykańczać akcje niż wracać się i starać się kreować grę.
Co do skrzydeł to potrafił się tam pojawiać nawet Raul. To było do prawdy oryginalne :roll: Nie mówiąc o tym co potrafił zrobić Luxemburgo ustawiając na flance Baptistę :shock: :lol: Ale wracając do cytatu. Tak może być dzisiaj, ale w innym meczu równie dobrze Raul może odpoczywać, a na pozycji wysuniętego zagra van Nistelrooy i wtedy też będzie trochę inaczej. Mimo, że potrafi on brać czynny udział w rozgrywaniu akcji. To, że mamy wiele wariantów taktycznych to tylko same pozytywy 8)

Pozdro :!:

Wróć do „Hiszpania”