Nie wiem jak to obliczyłeś... Ja widziałem piłkę opadającą przed pole karne, do której dochodził Del Piero, a nie Trezeguet. Alexa wyprzedził obrońca i dalej już wiadomo co się stało... Trezeguet nie biegł do piłki, Del Piero do niej ruszył, a David uciekał do boku.Łukasz_ pisze:Powtórzę się jeszcze raz, gdyby nie obrońca piłka i tak znalazła by się prawdopodobnie pod nogami Trezegueta
A szczęście może się skończy, a może nie. Ty widzisz Juventus, który gra piach i wszystko zawdzięcza szczęściu. Zniknie szczęście, to zniknie Juventus


