Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post autor: Valencianista » 01 paź 2007, 18:41

lisek_chz pisze:Szkoda, że to nie ja jestem managerem Valencii Wink

Bez urazy Lisek ale całe szczęście,że nie jesteś trenerem naszej drużyny.Przykład na kompletny brak rozeznania masz tu:
lisek_chz pisze:A dlaczego nie gra Fernandes to nie do mnie pytanie. Też bym chciał go w końcu zobaczyć w jakimś spotkaniu, ale nie wiem czy szybko to się stanie. Jestem fanem jego talentu, więc czekam z niecierpliwością na jego debiut.

Otóż dla Twej informacji,Manu rozegrał dotychczas 174 minuty w Primera Division.Dwukrotnie w wyjściowej jedenastce,także dwukrotnie jako zmiennik.Póki co nie poraził ale też na jego usprawiedliwienie trzeba zaznaczyć,że rozegrał jedno spotkanie na nietypowej dla siebie pozycji,bo na lewej flance.Zaznaczę jednak,że spisał się przyzwoicie imponując sposobem wyprowadzania piłki.Rywale mieli z nim niemało problemów bowiem Fernandes znakomicie potrafi utrzymać się przy piłce.

Akarin pisze:lisek_chz napisał:
Canizares

a już się wyleczył? Z tego co słyszałem to Timo bronił bardzo dobrze. Co prawda puścił jedną bramkę w pierwszym meczu, ale i tak zaprezentował się bardzo dobrze. Szkoda, że Canizares to ulubieniec trenera i kibiców Confused

lisek_chz pisze:Udokumentuj, nie liczę sparingów oczywiście.

Otóż na ten przykład wczorajszy mecz przeciwko Recre.Komentator radiowy (radio nou) nie mógł się go nachwalić.Kilka bardzo dobrych interwencji i jedna kapitalna parada (która uratowała nas od straty gola).Choć niezwykle cenię Canete (dość powiedzieć,że dzięki jego osobie zakochałem się w Valencii) to uważam,że na dziś w nieco lepszej formie jest Niemiec.Szczególnie jeśli przypomnieć sobie kilka bardzo niepewnych wyjść do piłki Santiago.

O taktyce zdajesz się również mieć mgliste pojęcie.Czego przykład jest tu:
lisek_chz pisze:Canizares - Miguel, Albiol, Helguera, Moretti - Gavilan, Joaquin, Manuel Fernandes (Marchena), David Silva - Villa, Morientes (Zigic)

O ile jeszcze bramka i formacja defensywna jest ok.O tyle już środkowa linia w tej postaci poległa by z kretesem (i to nawet z rozbitą :?: Chelsea po odejściu Mourinho).Kto miałby się przeciwstawić drugiej linii CFC :?: Sam Manu lub Marchena byłby bez najmniejszych szans.A Silva,Joaquin czy Jaime to piłkarze,którzy dużo lepiej czują się w ofensywie niż harując w obronie.Efektem byłby kompletnie oddany środek pola na rzecz Chelsea.Bardziej prawdopodobny jest układ z dwoma pivotami (wręcz pewny).Kolejna rzecz to obecność (kosztem Moro) Zigicia.Jeśli postawiłbyś na gracza,który nawet nie zadebiutował i to w tak ważnym i trudnym meczu jakim będzie potyczka z the Blues to trudno traktować to poważnie.

Zgodzę się natomiast co do Barajy.Jest w bardzo słabej dyspozycji.Co daje pewne nadzieje,to fakt,iż w poprzednim sezonie Pipo również w lidze prezentował się raczej słabo.Natomiast w CL (o ile był zdrowy) grał jak z nut.Treningi z drużyną wznowił dziś Gavilan i być może już w sobotę przeciwko Espanyolowi dostanie szanse pokazania się.Vicente po wizycie w madryckiej klinice również powinien wracać do zdrowia.Jego krytyka sztabu medycznego była w pełni uzasadniona.Dr. Guillen wykrył bliznę w miejscu dawnego urazu Vicka,która powodowała uciążliwe bóle i uniemożliwiała normalne treningi i grę.Zostaje liczyć,że po rehabilitacji Vicente wróci spragniony gry i sukcesów.I że kontuzje wreszcie zaczną go omijać.

Co do meczu przeciwko CFC bardziej szczegółowo wypowiem się w odpowiednim temacie.A tymczasem:Sempre Amunt...

Wróć do „Hiszpania”