Już po debacie. Jak dla mnie każdą część wygrał Kaczyński, no może z wyjątkiem tej o stanie państwa bo tam nikt nic ciekawego w sumie nie powiedział. Zbyt mało konkretne pytania.
Co do samej debaty:
- mało czasu - ta godzina
- Olejnik fatalna, sztampa z Kropki nad I. Nie zrozumiała idei debaty, że na pytania muszą odpowiadać obaj.
- Najlepsza ta pierwsza dziennikarka, co mi nazwisko niestety uleciało.
Co do swojej tezy o zwycięstwie Kaczyńskiego to ja rozbuduję ją o konkrety dopiero jak mnie ktoś zaatakuje.



