Napisałem z niewielkim wskazaniem na Kwaśniewskiego, więc nie twierdzę, że pobił on Kaczyńskiego na głowę. Mimo wszystko premier za często się powtarzał, wypominał przeszłość Kwaśniewskiego, chociaż to akurat nie miało w tej rozmowie najmniejszego znaczenia (rozmowa miała moim zdaniem być o tym co jest tu i teraz - może się mylę). Ogólnie minimalnie lepsze wrażenie wywarł na mnie właśnie Olek, który potrafiła zachować nieco większy dystans. Może to bardziej wrażenie estetyczne, może uprzedzenie do Kaczyńskiego. Cóż, może na chłodno dojdę do innych wniosków.bellus pisze:No to ja zaatakuje, mógłbyś to rozwinąć
Tak czy inaczej kto spodziewał sie fejerwerków, ten się zawiód. Balonik był jednak zbyt bardzo napompowany, a okazało się, że nie było wielkiego buum. W sondażach jakichś większych skoków procentowych nie będzie.



