FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post autor: arek_ahig » 02 paź 2007, 15:40

kon2r pisze:Aż strach sie bać kiedy widzę twoje mądre posty ! ale meczy to nieogladasz co ? hmm tak myslalem wiec chyba nie masz prawa oceniac tego jak gra obecnie Messi tak wiem napiszesz ze ogladasz wszystkie ale co ci to daje ?
Tak się składa, że oglądam, bo jestem szczęśliwym posiadaczem Canal+. Ty zapewne oglądasz mecze w necie, więc przypuszczam, że rozmazany i niewyraźny obraz nie pozwala ci dokładnie go śledzić.
I jeszcze raz apeluję o korzystanie ze słownika.
RealFan pisze:Zależy co rozumiesz pod pojęciem dryblingu. Ale uważam, że jest w tym świetny, bo drybling nie polega na tym, żeby miał widowiskowe zwody, tylko żeby był skuteczny, a pod tym względem Messi się sprawdza bardzo dobrze. I nie ma znaczenia, czy wykorzystuje do tego swoją jak to ująłeś "szybkość i technikę" )bo to musi wykorzystywać, bez tego nie ma szans na przejście dobrego obrońcy), czy bazuje na balansie ciała i machaniu nogami. Liczy się skuteczność.
Dobry drybler to nie ktoś kto gra w tym elemencie efektownie, ale średnio skutecznie, tylko ktoś kto efektywność stawia ponad wrażenia wizualne.
Ja nigdzie nie kwestionuje tego, że Messi to wspaniały gracz. Poddaję tylko w wątpliwość jego hierarchie w panteonie najwybitniejszych piłkarzy. Niektórzy kibice zbyt szybko wyciągają go na sam szczyt. Jeśli chodzi z kolei o drybling, to efektownośc może się przekładać równiez na efektywnośc. Prosty przykład Ronaldinho. Wiec mając do wyboru gracza skutecznego, lecz mało widowiskowego i tego, który łączy w sobie obie cechy na raz wybieram tego drugiego. Bo nie powiecie mi chyba, że np. Kaka, C. Ronaldo czy L. Messi osiągnęli kiedykolwiek forme jaka prezentował jeszcze nie tak dawno Ronaldinho? Poza tym szybkośc i dobre panowanie nad piłką nijak się mają przy niektórych obrońcach. Bo co z tego, że szybki i zwinny jak przeciwnik wcale nie gorszy. Messi ma jeszcze wiele do udowodnienia, ale mocno mu kibicuje, bo w przeciwieństwie do wielu obecnych gwiazdeczek pozostał skromnym chłopakiem z Arroyo Seco. Nie zachłysnął się sławą i pieniędzmi. I oby wytrwał w tym jak najdłuzej.

Wróć do „Hiszpania”