Drybling to drybling. Jego ewentualna efektowność to bonus a nie wymóg. Ja tak to zawsze widziałem i dalej tak to będę widział.
Przyjmijmy, że Kaka, Cristiano Ronaldo, Messi oraz Ronaldinho znajdują się w optymalnej (każdy dla siebie) formie. Czy w takim wypadku Ronaldinho ma zdecydowanie najlepszy drybling? Moim zdaniem nie. Może najefektowniejszy, ale to nie znaczy, że najlepszy bo drybling nie jest po to, aby cudownie wyglądać. Nie taka jego rola i nie z tego należy dryblerów rozliczać a przynajmniej nie przede wszystkim z tego.


