Tak sobie przed chwilą obejrzałem kilka kompilacji z jednym i drugim, i o ile niektóre akcje obu panów powalają na kolana, to nie na darmo Diego nosi przydomek "boski". Niektóre rzeczy, jakie wyprawia z piłką są normalnie unbelievable. A te jego lobyMentor pisze:No i właśnie tu jest problem bo ja tych sporych różnic nie dostrzegam. Oczywiście mam na myśli styl gry a nie jakość. Moim zdaniem (i nie tylko moim zresztą bo to dość powszechna opinia) styl gry Leo bardzo przypomina ten prezentowany przed laty przez Diego.
No to jeszcze jedno pytanko gwoli podsumowania. Nie uwazasz jednak, że za Maradoną przemawia mimo wszystko jego wszechstronność?



