jasne, że milan zawsze słabo zaczyna sezon, ale to żadne wytłumaczenie. Kocham ten klub za Van Bastena, Gullita, Rijkaarda i ich czasy oraz też za to co od tej pory się działo (ostatnie lata- zdecydowanie i niepodważalnie najlepsza dróżyna LM, KAKA- celowo z samych dużych liter - zdecydowanie najrówniej grający na najwyższym poziomie zawodnik ofensywny,Pirlo- mniej równy ale znakomity jeśli nie najlepszy "regulator" tempa gry, Nesta- rewelacja),ale... ale to k..wa powinno zobowiązywać. zobowiązywać do nie schodzenia z pewnego poziomu. A wczoraj zdecydowanie i z tego poziomu zeszli, bo oni się z niego się stoczyli. cdn...cd... to co wczoraj odpie...lał gattuso (wedlug mnie niestety w tym s4ezonie to nie ten piłkarz co zawsze) we współpracy z oddo było po prostu żałosne: nie jedno czy dwa ale chyba przynajmniej z sześć takich samych strat piłki- jakby grali pierwszy raz ze sobą. A jak milan podszedł do meczu pokazało 6 min. gry po stracie gola kiedy okazało się nagle żę można po prostu przyciśnąć bardzo słaby zespół celticu. Jak się okazało że przegrywają to im się nagle zachciało rgać szybciej piłką, agresywniej. po prostu tak jak najlepiej potrafią. Żadna inne dróżyna nie jest tak poukładana, zgrana i żadna tak swobodnie (poza barceloną ale tylko z tych dobrych sezonów ) nie potrafi tak grać piłką po ziemi, w trókącie nawet na własnej połowie zaraz po odzyskaniu piłki grają na jeden kontakt (początkowo to wygląda na samobójstwo bo wokół pełno rywali ale umieją to znakomicie.
Umieją ale jak im się chce. A poza meczem o superpuchar to się w tym sezonie milanowi nie chce NIC. cdn...Nie chce im się i to jest problem b. duży. To co że pewnie się wezmą w garść i wygrają te mecze które będą musieli. O ile łatwiej byłoby grać póżnie i w LM i pogodzić LM z serie A gdywy postarać się wygrać te mecze które są do wygrania a nie te które trzeba. Mieć później spokojną głowę np. w dwóch ostatnich kolejkach LM i móc sie skoncentrować na lidze. Bo kadry szerokiej na tyle aby np. zmieniać dużą część zespołu na mecz ligowy po LM to milan nie ma. A swoją drogą mieć powinien. brocchi czy Ba (na przekór z dużęj) to nie są zawodnicy nawet na ławkę w takim klubie. Manchester wydał 120 mln euro w lato a milan 30 z czego ponad 2/3 na kolesia który będzie super na pewno i na długie lata ( świetnie że go kupili) ale grać może od stycznia. Skoro wiedzą, że od stycznia i sami mówią że milan wolno się rozkręca ( oby się zdążył rozkręcić zanim w lidze inter i inni zakręcą im możliwość pościgu) to czemu mówią że to wystarczy. że mercatto było udane - to akurat muszą powiedzieć. Ale jak przeczytałem po mercatto wypowiedź ancelottiego że na rynku nie ma lepszych piłkarzy niż ci co już są to mnie krew zalała. porównując np. abidala i jankulowskiego (zwłaszcza w grze obronnej) czy abidala i seginho (zwłaszcza w grze obronnej) odpowiedż jest oczywista. Ale tu nie chodzi nawet czy to prawda. Jaki to daje sygnał tym zawodnikom którzy są w klubie. Ano taki jak wczoraj pokazali. A trener ich w tym utwierdza. cdn...Jak można w takim meczu jak wczoraj milanu nie wykorzystać wszystkich zmian. i niech mi ktoś spróbuje powiedzieć że to dobrze że ancelotti nie dokonał wcześniej zmiany bo mógł zmienić potem didę. (do didy to powinien podejść i kazać mu wstawać bo ludzie patrzą i jak ktoś słusznie wcześniej napisał zaraz po meczu zawiesić. Prawda że kibica nie powinno być na boisku ale poza tym żałosnym i spóźnionym nokautem jaki na sobie zaprezentował jest milion innych sposobów aby pokazać sędziemu że kibic coś mu zrobił np sedzia linowy jest od tego. a gattuso jak z twarzą pełną troski pokazywał że zmiana jest potrzebna. jak sobie wszyscy sposób na wygranie meczu szybko wymyślili. Mecze to wy panowie na boisku wygrywajcie bo po to jesteście. od razu po stracie gola (bo rozrzewać się powinien już wcześniej) powinien wejść gilardino. i nie za inzaghiego tylko jako drugi napastnik np. za gattuso, ambro czy nawet któregoś z obrońców bo np. z bocznych obrońców to wczoraj pożytku w ofensywie żadnego nie było. Mam też nadzieję, że seedorf na prawdę złapał jakąs kontuzję bo jak nie to gofer ( moim zdaniem za mało ogólnie gra a wczoraj pokazał że powinien wiecej - gola zawalił dida) gofer powinien wejść za któregoś z dwojki ambro, gattuso). Generalnie myślę że czas już wyciągnąć wnioski i chociaż tym co się ma zacząć mieszać. cdn..a to mieszanie to np. częściej Emerson. zakup Emersona uważam za świetny pomysł gdyż nie można było kupić lepszego zawodnika na pozycje Ambro, Gattuso czy nawet Pirlo, a który nie gra w reprezentacji swojego kraju. nie gra bo już zrezygnował. 3 dni po meczach kadry gdzie grają i Pirlo i Rino i Ambro są mecze Milanu i on wtedy chociażby powinien być maksymalnie przygotowany. ale aby go przygotować on musi grać wcześniej chociaż po pół godz. gofer takze powinien częściej grać i zmieniać kluczowych bez wątpienia ale i przez to zbyt pewnych siebie i czasem mało ambitnych milanistów. ustawienie Milanu także jest zbyt sztywne i myślę że aby np. czesciej gral gofer milan nie musi grac dwoma defensywnymi pomocnikami i to w wiekszosci meczów. Wcale nie jestem pewny czy Kaladze jest lepszy do Bonery. Teraz z powodu kontuzji Bonera ma szansę. Cafu np wczoraj na pewno byłby lepszy od Oddo więc taka zmiana i to już po pierwszej połowie także byłaby dobra bo chociażby dałaby do myślenia innym zawodnikom. Nareszcie podsumowując: Milan to wielka drużyna ale drużyna to nie jedenastu a co najmniej 18-tu zawodników. Im szybciej Ancelotti to zrozumie (i im szybciej bedzie to 18 w miarę równych zawodników tym lepiej Milan będzie zaczynał a przez to i kończył sezony. Bo zawsze tak różowo jak w LM w zeszłym sezonie(1/8- celtic, zresztą ledwo ledwo-ale byłaby lipa,1/4 słabiutki bayern) nie bedzie na pewno.



