w derby Łodzi dużo walki w pierwszej połowie... ale nie ma się co dziwić.
Piechna nie ma pomocy w ataku Widzewa. ŁKS raczej się broni choć kilka [2, 3 ] kontr wyprowadzili.
Widzew ma wiecej z gry, ale póki co nie potrafi skutecznie uderzyć na bramke rywali.
Krótko mówiąc Widzew jest bliżej wygranej, ale czegos brakuje.
Postawiłem na wygraną Widzewa z podpórką, wiec mam nadzieje, ze LKS nic nie strzeli .. co prawda nei zanosi sie na to, ale niegdy nic nie wiadomo.
Po I połowie 0:0. Jak sie tak skończy - nie zdziwie sie specjalnie.



