FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 06 paź 2007, 23:29

Mecz z Atletico zapowiada się jako wielki pojedynek Leo Messi - Sergio Aguerro. Dwaj młodzi reprezentanci Argentyny są w tym sezonie w fenomenalnej formie i robią za liderów swoich drużyn. Ich pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco.
Ja chociaż w tym sezonie nie widziałem jeszcze występu Kuna Aguerro, to wiem, jakimi możliwościami dysponuje zawodnik Atletico i mam nadzieję, że jutrzejszego występu przeciwko Barcelonie nie zaliczy do udanych. Oby Messi przyćmił jutro swojego równie utalentowanego rodaka.

Zostawiając już w spokoju Messiego i Aguerro, warto poruszyć parę innych spraw.
W jakim ustawieniu zagrają jutro Katalończycy ? chodzi mi konkretnie o linię pomocy. Kontuzjowani są Marquez, Edmilson i Toure, a więc jesteśmy pozbawieni zawodników dobrze się czujących na pozycji defensywnego pomocnika.
Czy po raz kolejny zagramy trójką Deco - Xavi - Iniesta ? poprzedni sezon pokazał, że jeżeli ci trzej zawodnicy grają jednocześnie w pomocy, to nie wróży to nic dobrego dla naszej defensywy. Żaden z nich nie czuje się dobrze w zadaniach defensywnych, a więc nasi rywale będą mieli znacznie ułatwione zadanie, aby przeprowadzać ataki środkiem pola.
Kto w takim wypadku może wskoczyć na pozycję DM'a ? być może warto dać szansę młodemu Corassowi, który podobno zbiera świetne recenzje w rezerwach, a ostatnio nawet pojawiał się w kadrze meczowej pierwszej drużyny. W końcu kiedyś mu trzeba dać szansę, trochę szkoda, że akurat w tak trudnym meczu, no ale cóż, może warto zaryzykować.

Poza tym cieszy powrót do składu Milito oraz Puyola. Nie wiadomo, czy obaj wystąpią od razu od pierwszych minut, ale już sama świadomość, że są zdrowi napawa mnie optymizmem. Najlepsza para stoperów w Hiszpanii wraca :P
Zobaczymy jak zagra Ronaldinho. Czy powtórzy swój dobry występ z wtorku ze Stuttgartu, czy może zaliczy kolejny bezbarwny występ jak przyzwyczaił nas do tego w poprzednim sezonie i na początku obecnego.

Tak czy siak spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco. W końcu jak każda konfrontacja Barcelony z Atletico.

Wróć do „Hiszpania”