Lekkoatletyka

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 07 paź 2007, 0:23

Trzykrotna mistrzyni olimpijska z Sydney w lekkiej atletyce Amerykanka Marion Jones przyznała się przed sądem, że okłamywała rząd Stanów Zjednoczonych twierdząc, że nie stosowała środków dopingowych.
Przesłuchanie w sądzie w White Plains (stan Nowy Jork) odbyło się 24 godziny po publikacji w "Washington Post" jej prywatnego listu do najbliższej rodziny, w którym napisała, że przed olimpiadą w Sydney wspomagała się zabronionymi środkami.

Jones, swego czasu najsłynniejszej lekkoatletce świata, grozi kara do pięciu lat więzienia (wyrok ma być ogłoszony 11 stycznia), a także odebranie pięciu medali olimpijskich z Sydney - trzech złotych i dwóch brązowych. Szybką procedurę w tej sprawie zapowiedział już Międzynarodowy Komitet Olimpijski.


W sumie, to można było się tego spodziewać. Marion Jones idolka wielu kibiców sportu, uważana przez wiele milionów ludzi za najlepszą lekkoatletkę ostatniej dekady przyznaje się do stosowania dopingu. Szkoda tylko, że całą prawdę wyjawiła dopiero teraz, 7 lat od pamiętnych igrzysk w Sydney. Dlaczego nie przyznała się wcześniej ? w końcu już dwa razy wcześniej okłamała wszystkich twierdząc, że jest czysta. Skoro nie zrobiła tego wcześniej, to po jaką cholerę przyznawała się teraz ? zniszczyła sobie tylko swoje życie i tyle.
Dziwi mnie takie przyznawanie się do "grzechów" po lata. Ostatnie przypadki w kolarstwie były podobne. Erik Zabel wyznaje, że się dopingował w 1998 roku, Bjarne Riss również się przyznaje, że stosował doping w 1997 roku. Ale po co oni to zrobili ? nie wykryli tego wcześniej to po co się przyznawać. Puki ich nie schwytano, to są czyści.

Wracając jeszcze do Marion Jones. Jej przypadek pokazał po raz kolejny, że najbardziej zdopingowany naród to Amerykanie. Lekkoatletyka, pływanie, kolarstwo to tylko parę dyscyplin, w których głównymi bohaterami skandali dopingowych są Amerykanie.

Aha i jeszcze jedno. Czy to całe laboratorium BLANCO, to czasem nie to same gdzie niby koksował się Lance Armstrong ?

Wróć do „Inne sporty”