Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 07 paź 2007, 17:04

Legro ['] no kuwa tylko przekleństwa się cisną na usta :? zepsuł to, na co cała drużyna pracowała przez 90min :evil: brak słów. Zagrał 2 dobre mecze i juz się wszyscy podniecili, że Legro wielki, a zawalił nam już tyle bramek, że lepiej ich nie liczyć. Wielka szkoda, bo można było ten mecz wygrać. Powinniśmy go wygrać :? Gra może nie wyglądała porywająco, ale już się do tego przyzwyczailiśmy. Poza tym nikt chyba się nie spodziewał, że Juventus przy stanie 0-1 będzie prowadził gre. Obrona... niby ok, bo bez większych wpadek (poza indywidualną Legro :? ) ale stanowczo za dużo swobody miał Mutu. Buffon też nas ratował, bardzo pozytywnie Molinaro. Znów dobrze zagrał Iaquinta, pod koniec juz był troche zmęczony i zmienił go Alex ale ogólnie Iaquinta zostawił dużo zdrowia na boisku. Wkurzał też fakt, że często zamiast przetrzymać piłkę, porozgrywać, to leciały ślepe wykopy do przodu. Violi jakoś lepiej te ataki wychodziły ale nie potrafili tego wykorzystać. Trzeba jednak przyznać, że w obronie zagraliśmy dziś nieźle, obie drużyny miały też kilka dobrych sytuacji i mógł paść każdy wynik. 1-1 jest bardzo dobry ale jednak kiedy się traci bramke w takich okolicznościach, to ogromny niedosyt pozostaje. Tyle na gorąco. FORZA :]

Wróć do „Włochy”