To on grał? Ale jak, gdzie, dlaczego? ledwo odłączyli go od respiratora i już. Tak szybko? Jestem pełen podziwu. To jest dopiero twardziel, a nie tam jakaś panienka.Łukasz_ pisze:Dida przy bramce stał jak wryty w ziemię, chyba jest po uderzeniu w Glasgow nie doszedł do siebie.



