Jeżeli taki przepis wszedłby w życie, to znacznie utrudniłby życie takim drużynom jak Arsenal, w którym chyba nawet nie ma pięciu Anglików. Ogólnie jestem za, bo trochę głupio to wygląda jak drużyna jest dajmy na to z Hiszpanii, a w składzie Hiszpanów jest jak na lekarstwo. Trzeba promować zawodników z rodzimego kraju danego zespołu, by pokazać, że np: Hiszpania ma dobrych i zdolnych zawodników, z którymi można odnosić sukcesy.Mentor pisze:Więcej ciekawego dzieje się wokół FIFA. Blatter proponuje (w zasadzie już od dawna o to walczy) wprowadzenie zasady 6+5 a więc konieczność wystawienia w składzie minimum pięciu piłkarzy z kraju, z jakiego jest dany klub. Co sądzicie na ten temat?
Bardziej mi się podobałby pomysł (a może taki już jest), aby w składzie musiało być co najmniej sześciu wychowanków. Takie zarządzenie na pewno uniemożliwiłoby powstawaniu takim zjawiskom jak to z Chelsea, gdzie przychodzi jakiś miliarder i skupuje kogo chce, zapominając o młodych adeptach ze swojego klubu.
Mentor pisze:Drugi pomysł polegać miałby na ograniczeniu ilości drużyn występujących w największych ligach Europy. Zamiast 20 ekip mielibyśmy obserwować zmagania 18 drużyn.
W sumie jest mi to obojętne. Dłuższy sezon, większe emocje
Bardzo mi się podoba postawa LaportyMentor pisze:Postulował między innymi o ubezpieczania piłkarzy od potencjalnych kontuzji, odniesionych podczas spotkań i zgrupowań reprezentacyjnych.



