Mentor pisze:Darujcie sobie jednak porównania do Savioli bo to niepoważne.
Mówisz tak z powodu swojej wielkiej niechęci do Argentyńczyka. Jeśli chodzi o aspekt czysto piłkarski, to na pewno nie powiesz, że Javier jest słabszy od Islandczyka. Według mnie są na tej samej piłkarskiej półce i w porównywaniu ich nie ma nić niepoważnego.
To jeśli nie został dla kasy, to po co ? chciał walczyć o miejsce w podstawowym składzie z Messim, Ronaldinho, Henry'm i Eto'o ? przecież każdy człowiek o zdrowych zmysłach z góry wie, że w tej rywalizacji były gracz Chelsea nie miał najmniejszych szans. Prawda jest taka, że chłop nie nadaje się do gry w Hiszpanii, to nie są jego klimaty, jest zbyt drętwy i nie radzi sobie w tej technicznej lidze. Przez rok gry (nieudanej gry) w Barcelonie powinien sobie to uświadomić i skorzystać z okazji przenosin do Londynu, aby odzyskać swoje dobre imię w piłkarskim świecie jak zyskał sobie grając w Chelsea.Bask pisze:Argument, że Gudi został w Barcelonie dla kasy jest śmieszny
Mentor pisze:To był dopiero pierwszy sezon Eidura w Barcelonie a niektórzy już porównują go do Savioli
Saviola został w klubie choć wiedział, że będzie tylko rezerwowym.
Gudjohnsen został w klubie choć wiedział, że będzie tylko rezerwowym.
Jest co porównywać. Obaj wiedzieli, że nie będą zbyt często grali, a jednak mimo ofert postanowili pozostać i rozpocząć złudną walkę o miejsce w składzie. A kasa na konto leci i leci...



