Mentor pisze:To był PIERWSZY sezon Eidura. Pierwszy sezon po którego zakończeniu nic nie wskazywało, że dalsze losy tak się potoczą.
Bez przesady, chyba tylko Islandczyk i grono jego kibicow myslało, że bedzie mial szanse na gre. Sztab dawał mu znaki, że nie ma miejsca dla jego osoby w Barcelonie, poprostu nie pasuje tak samo jak M. van Bommel. On takze zagrał kilka ciekawych spotkan, jednak to za mało na gre w Dumie.
Ja osobiscie nie widze sensu, aby Islandczyk dostawł szanse na gre, skoro jest Henry, a te 10 minut mozna spozytkować dla Bojana, bo na Eidura w przyszłosci nie licze i mam nadzieje, że to sa ostatnie miesiace jego pobytu, a na Bojana wrecz przeciwnie.
Trudno mi znalezc uzasadnienie dla teorii, że gdby nie kontuzja to Eidur mialby zajmowac meijsce Giovaniego, albo przynajmniej Bojana.
Czym kierował sie Gudy pozostajac... chyba wiara w swoje umiejetnosci, a moze zaprzyjaznil sie z Ezquerro.



