FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 12 paź 2007, 22:21

Błędy błędami. One zdarzają się każdemu. Czy Casillas nie popełnia błędów? Popełnia. Tylko w przeciwieństwie do Valdesa ma to szczęście, że jego kiksy, jak mu się już przytrafią zwykle są bez konsekwencji. Poza tym niedawnym z Lokomotivem (choć to mecz towarzystki) i wcześniejszym tkwiącym w pamięci przeciwko Sociedad bodajże, gdzie zrobił juniorskiego kiksa przy dośrodkowaniu i skończyło się bramką. Czy też bramka z połowy boiska (z Bilbao?) chyba nawet nie została uznana (liniowy nie zauważył, że piłka po odbiciu od poprzeczki zanim wypadła z bramki odbiła się za linią), ale jeśli dobrze pamiętam dostał takiego loba. I w tym sezonie też mu się zdarza wypluć piłkę, tylko na szczęście ta ostatecznie nie trafia do siatki. Piszę to tylko po to, aby uświadomić, że można robić masę zajebistych parad, jakie Iker robi, ale błędy u bramkarza raz na jakiś czas są czymś normalnym i nie da się ich całkiem wystrzec. Valdes nie robi błędów systematycznie. Zawalił w ostatnich latach kilka bramek, ale to nie może oznaczać, że jest słaby, czy przeciętny, bo on z roku na rok jest lepszy. I nie tylko on. Słabszy mecz zdarza się każdemu, niefortunny kiks także. Nie kierujmy się stereotypami. Moja opinia o Valdesie też nie była najlepsza, ale w ciągu ostatnich miesięcy uległa znacznej poprawie i polepsza się nadal i niewątpliwie jest on co najmniej solidnym bramkarzem. To jaką ma drużynę dużo mu ułatwia, ale nie można powiedzieć, że on kaleczy całą drużynę i jest jej bezapelacyjnym najsłabszym ogniwem, bo to wbrew powszechnej opinii w oczy się nie rzuca. Jest po prostu przesadą i stereotypem jak catenaccio. Chyba obrazowe porównanie? :>
Ostatnio zmieniony 12 paź 2007, 22:23 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”