Choćby suche statystyki przemawiają za Drogbą i Ruudem. Porównaj to ile bramek strzelili w tamtym sezonie Henry i Eto'o, a ile Ruud i Drogba. Od razu przypominam, że odporność na kontuzję to też atrybut piłkarski.
Ktoś może powiedzieć, że Eto'o jest najlepszym napastnikiem na świecie tylko trapią go kontuzje. Tylko czy nie lepiej mieć piłkarza, który jest bardzo rzadko kontuzjowany, a bramki strzela bardzo regularnie, jak choćby RvN czy piłkarza, który pół sezonu się leczy i potem strzela sporo bramek?



