Jaki koń jest każdy widzi. Ważne trzy punkty. Jedno co mnie gryzło a zarazem niesamowicie irytowało. Czemu jak Kazachowie zagęszczali strone boiska na której próbowaliśmy coś skonstrować, zamiast przrzucić piłke na drugą strone z uporem maniaka wchodzilismy w ten rygiel przeciwników. Żeby to pojąć nie trzeba miec inteligencji Dody.
Ebi



