A dla mnie plyta Pezeta swietnia. Spodziewalem sie czegos w stylu Onara a tu widac ze Pawel dorasta. Z drugiej strony kawalki nagrywane byly od 2l at? i wiekszosc przypomina mi moje zycie w ogolnym znaczeniu tego slowa.
Szkoda tylko ze na okladce zlozyl dedykacje dla swojej kobiety:/ Nie powinien tego robic przy tak hardkorowych tekstach


