Choć Niemcy byli już pewni awansu, to jednak nie spodziewałem się porażki brązowych medalistów MŚ. Pewnie chcieli uczcić awans przed własną publicznością w Monachium zwycięstwem nad Czechami. Przegrali jednak dosyć sromotnie (pewnie nawet Czesi nie spodziewali się wyniku 0:3). Dzięki tej wygranej nasi południowi sąsiedzi (czyt. Czesi, żeby nie było żadnych niejasności) wywalczyli również awans na przyszłoroczne ME, zajmując dodatkowo w chwili obecnej pierwsze miejsce w grupie.
Szkoda mi bardzo Szkotów. Bardzo lubię tą reprezentacje i liczyłem, że w obliczu ich bardzo dobrej postawy w poprzednich meczach bez problemu pokonają Gruzinów. Niestety zaprzepaścili swoją wielką szansę i przegrali 2:0 komplikując sobie przy tym strasznie swoją sytuację w grupie. Ja jednak wierzę w nich i mam wielką nadzieję, że to właśnie Szkoci oraz Francuzi awansują do ME, a zabraknie tam Włochów. Ach, to byłoby coś pięknego. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że byłoby to jedno z moich marzeń
A Francuzi pokonali Litwę 2:0, po dwóch trafieniach Henry'ego. Dzięki tym bramką snajper Barcelony wyprzedził Platiniego i stał się samodzielnym liderem strzelców w reprezentacji trójkolorowych z dorobkiem 43 bramek. Fajnie, fajnie, może teraz na Villareal coś postrzela
Awans do Austrii i Szwajcarii wywalczyli obrońcy tytułu, czyli Grecy. Pokonali oni Turcję na wyjeździe 1:0, a jak wiadomo tam łatwo się nie gra. Brawa dla Greków.



