Tu masz racje ale gdyby gral regularnie w parze w takim wlasnie azwodnikiem na bank by pokazal na co go stac.RealFan pisze:Ja powiem tak. Bardzo nie leży mi granie całej drużyny pod jednego zawodnika. Nie lubię tego. Ale jak ma się grać większość piłek na jednego konkretnego napastnika to można tak grać na np. van Nistelrooya czy Trezeguet, ale nie na Croucha. To musi być ktoś z wybitnym nosem snajperskim, strzelający wiele bramek, ktoś kogo piłka szuka, kto dobrze gra zarówno nogami jak i głową, dobrze wychodzi do podań, świetnie się ustawia, potrafi łatwo zgubić krycie. No umówmy się, że Crouch nie jest takim zawodnikiem. I mam nadzieję, że nawet wielka miłość jaką pałasz do tego zawodnika nie skłoni Cię do postawienia innej tezy. Dla mnie Crouch jest piłkarzem, że tak się wyrażę, jako dodatek. Gość, który musi mieć obok siebie drugiego, bardzo ruchliwego napastnika skupiającego na sobie uwagę obrońców, potrafiącego przetrzymać piłkę, dobrze podać itd. Jednym słowem gościa bardzo wszechstronnego i też strzelającego kilkanaście bramek na sezon, który zajebiście ułatwiałby mu życie. Wtedy obecność takiego Croucha w polu karnym faktycznie ma sens. Ale jeśli zespół ma grać na niego i na nim w głównej mierze opierać swoją siłę ataku to ja życzę powodzenia takiej drużynie...



