Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 19 paź 2007, 11:23

Tylko tu dochodzimy już w pewnym sensie do tematu taktyki. Nie chcę się tu rozpisywać, bo w sumie nie ma po co. Benitez najwyraźniej ma trochę inne spojrzenie. W sumie pod tym względem zgadzające się z moim :P Woli ustawić dwójkę napastników bardziej wszechstronnych, którzy będą ze sobą mogli naprawdę dobrze współpracować, rozgrywać akcje między sobą, po prostu brać aktywny udział w kreowaniu gry, niż właśnie jednego takiego gracza, a obok niego Croucha, który będzie potrzebował nazwijmy to czarnej roboty tego drugiego :P A to wszystko odbija się w większym lub mniejszym stopniu na kreatywności w grze całego zespołu. Jeśli choćby jeden z napastników nie jest w stanie wnieść choćby odrobiny finezji i ruchliwości jest to zwykle widoczne na boisku, bo taki zawodnik może spowalniać akcję i zmniejszać pole manewru w sposobach rozegrania jej. To jest tak, jak z bocznymi obrońcami. Kiedy są z przodu, a kedy ich tam nie ma. Nie da się właściwie tego porównać. Im więcej graczy czynnie zaangażowanych w rozgrywanie tym łatwiej o sforsowanie defensywy rywala i pewnie dlatego Rafa nie do końca jest przekonany czy ten wariant z Peterem faktycznie ma sens. Można tak grać, może to być skuteczne, ale o tą skuteczność jest trudniej. A przecież taktyka Liverpoolu nie opiera się na grze wybitnie ofensywnej. Gra taktyczna, utrudnianie życia przeciwnikowi ma bardzo duże znaczenie, a wtedy pojawiają się lepsze opcje niż ktoś + Crouch w ataku. Benitez to wszystko na pewno nie raz przemyślał i to, że Crouch z grona wszystkich napastników The Reds gra najmniej nie jest tu przypadkiem.

Wróć do „Anglia”