FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: African » 19 paź 2007, 11:39

Już jutro czeka nas bardzo trudne i ważne spotkanie z Villarreal.
Mecz zapowiada się niezwykle ciężko, zresztą jak każdy mecz z Villarreal, a dodatkowo w tym sezonie ŻŁP spisuje się nadspodziewanie dobrze. W poprzednim sezonie Barcelona przegrała 0:2 na El Madrigal. Teraz gramy zdecydowanie lepiej niż w sezonie ubiegłym i chęć rewanżu jest na pewno bardzo duża.
Ostatnio rozgrywane były mecze międzypaństwowe, w których brali udział zawodnicy Barcelony i całe szczęście obyło się bez żadnych dodatkowych kontuzji. Już i tak mamy sporo problemów przez brak Zambrotty i Toure. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jutro nie zagra Ronaldinho, który dopiero dzisiaj wróci do Hiszpanii. Nie należy narażać zawodnika na takie obciążenia, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Niech sobie odpocznie i będzie w 100% gotowy na pojedynek z Rangersami. W razie absencji Brazylijczyka w jego miejsce pewnie powędruje dos Santos, bo któż by inny ? ja chciałbym Inieste, ale on z powodu braku Toure będzie musiał grać w środku pola. Szkoda, bo na skrzydle w tym sezonie Hiszpan radził sobie fenomenalnie.

W Villareal zabraknie natomiast ich najlepszego strzelca Giuseppe Rossiego, który jest kontuzjowany oraz Riquelme, który jeszcze nie wrócił do łask trenera Pellegriniego. Również niepewny jest występ Turka Nihata. Więc jak widać osłabienia w ofensywie są dosyć spore, ale dla Barcelony to lepiej.

Spodziewam się trudnego pojedynku, ale liczę na wygraną Barcelony. Fajnie by było również, jakby zagrali na zero z tyłu :)

Wróć do „Hiszpania”