Poza tym to wejscie Kutya to jakas paranoja, powinien byl wyleciec.
Ogolnie widac ze Liverpool jest pod formą, pytanie tylko ile jeszcze puntków przez to stracą.
Phil a nie Gary.A co do meczu, jestem zadowolony, choć przyznam - szanuję Gary'ego Neville'a, ale mimo doświadczenia zachował się nieodpowiedzialnie.



