Jak oni mogli zapisać tę bramkę Rio? Przecież to był samobój Gardnera. Piłka po strzale Rio nie przekroczyła linii bramkowej.Cris7 pisze:A już w doliczonym czasie gry z rzutu rożnego dośrodkowywał bodajże Nani, ładnie na piłkę nabiegł Pique, a po interwencji Carsona dobił Rio.
Mecz widziałem do 20 minuty. SopCast się zbuntował. ['] Po meczu widziałem tylko multimedia. Podobał mi się rajd Teveza przy drugim golu Rooneya.



