Wiesz ja mam taką zasadę że nie piszę postów i nie wypowiadam się po dotkliwej dla mnie porażce gdyż nie chce palnąć pod wpływem negatywnych emocji jakiegoś głupstwa czy dostać WP. Wolę wyrazić swoją opinię dopiero gdy emocji powoli opadną i mogę spojrzeć na sytuacje z pewnego dystansu.coco pisze:hmm co tu tak cicho nikt nie skomentuje porazki ?
Co do meczu to co tu pisać? Żadne usprawiedliwienia nie mają sensu gdyż przegraliśmy mecz którego przegrać nie mieliśmy prawa. Mecz wyglądał jak wszystkie poprzednie u siebie, gramy piłką, stwarzamy sytuacje ale nie potrafimy przełożyć tego na gole. Przeciwnik natomiast się broni i czeka na kontrę aż w końcu mu się udaje. Dodatkowo graliśmy wczoraj strasznie niedokładnie- proste podania często były przechwytywane. Wydaje mi się że w znacznym stopniu kwestia motywacji przed takimi meczami z drużynami słabszymi, da się zauważyć brak takiej zaciętości w naszej grze. Niestety nie potrafimy też przełamać tej niemocy przeciwko mocno broniącym się zespołom, z takim chociażby Lazio które starało się grać otwarty futbol nasza gra wyglądała o kilka klas lepiej. Mistrzostwa jednak nie zdobywa się w meczach z gigantami ligi ale właśnie w meczach ze słabszymi rywalami. Szansę zaś na tegoroczne zwycięstwo w lidze oddalają się coraz bardziej i powoli zbliża się czas weryfikacji przedsezonowych aspiracji i oczekiwań. Nie mam zamiaru jednak psioczyć na zarząd/piłkarzy/trenera- na to przyjdzie czas po zakończeniu sezonu gdy wyniki tegorocznego sezonu będą już znane.
Teraz przyszło mi przełknąć kolejną gorzką pigułkę, jednak nie pierwsza to w mojej historii kibicowania Milanowi więc jakoś to przeżyję. Jak to się mówi miłość jest ślepa.



