Tez miałem taki paln, a konkretnie chciałem wybrać kandydata z UPR ale niestety (albo i stety) pokazałem mój stosunek do demokracji wybierając zabawe w sobote i w noc z soboty na niedziele tak więc nie byłem w stanie oddać głosu no chyba, że lokale wyborcze były by otwarte do 22.30 bo dopiero wtedy byłem zdolny do dziłania.bellus pisze:Ja sam głosowałam na LPR - UPR.
Co do wyniku to w sumie się ciesze, że PO wygrało bo zaraz po UPR jest mi najblizsza programowo. PiS jest partia lewicową a więc nigdy nie byłem ich zwolennikiem, czyli ciesze się że odchodza od steru. Martwi mnie wysoki wynik LiDu ( "Proletariusze wszystkich krajów, pocałujcie mnie w doope
Bardzo cieszy zniknięcie z zycia politycznego Jedrka samoopalacza i jego kumpli, choć z drugiej strony Warszawskie i podwarszawskie agencje towarzyskie biją na alarm, brak Samoobrony przy korycie na wiejskiej może oznaczać potężne załamanie się rynku usług seksualnych w stolicy, zapowiadana jest redukcja etatów i restrukturyzacja sieci salonów masażu.
Co do Ligi Prawicy Rzeczypospolitej to przegranej można było się spodziewać. Podział sceny politycznej na dwa wielkie obozy czyli PiS i PO, sprawił, że duża część wyborców UPR poparła w tej walce PO zaś duza część wyborców LPR postanowiła poprzeć w tym starciu gigantów PiS. Po drugie sondaze, które dawaly 1% albo wcale ( czekałem aż pojawi się wynik minusowy)
Powiecie, że sondaże miały racje skoro LPR uzyskła 1,6% tylko, że są matemtyczne dowody na fałszowanie sondazy (jak ktos nie wierzy mohge dac linka) i takie niskie wyniki sprawiło, że wystapiło zjawisko zwane "marnowaniem głosu". Plus oczywiście manipulacje mediów, nie zparaszanie od debat, pomijanie w programach, mało kasy na agitacje, głupota LPRu, sprawa JKM( swoją drogą widać jak łatwo jest omamić prosty lud i sprawić, że "fakt medialny" staje się faktem rzeczywistym vide "sprawa Yukasza") No i ostateczna klęska taktyki połączenia sił co sprawiło, że częśc sympatyków UPR zraziło sie do UPR i tak samo z wyborcami LPR.
Ta klęska oznacza chyba polityczny niebyt dla LPR i w sumie się z tego ciesze, zaś UPR tez czekają wielkie zmiany. Jako, ze to partiia idealistów a nie materialistów i "korytników" UPR zostanie ale czekają go wielkie zmiany mam nadzieje, że JKM usunie się w cien i przestanie kierować UPR z tylnego fotela zaś sama UPR postawi na młodych i skuteczną agitacje np. w internecie aby powoli kamyk po kamyku obalać ten rezim nie ważne jak on się będzie nazywał III IV czy V RP.
Co do samej frekwencji i młodości, która masą ruszyła do urn to jestem przerażony tym jaki motywowali swój głos studenci czyli jakby nie patrzeć przyszła inteligencja i elity tego kraju, po prostu szok, chyba powinni zrobić jakiś test przed głosowaniem, bo jak tak dalej będzie to ['].
Też mam takie obawy, pozostać pokładać nadzieje w PO (choć wiadomo czyja matką jest nadzieja)skorpss pisze:Głosujący na PO być może nawet myślą, że wybrali właśnie wolny rynek i niskie podatki, ale zapewne szybko obudzą się z ręką w nocniku. Zeby potem nie byli pierwszymi, którzy będą psioczyć na ten rząd. Boję się tylko, ze jak zawiedzie PO, to l*d znów zagłosuje na PZPR, pardon LiD.


