Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post autor: Bassu » 27 paź 2007, 12:01

Nikt nic nie pisze a dzisiaj becz z Boro :]
Czerwone diabły rozkręcają się na dobre i wszystko wskazuje na to że dzisiaj zdobędą kolejne 3 punkty. Ale trzeba przyznać że mecz do łatwych należał nie będzie i nie możemy przejść przez niego spacerkiem. Middlesbrough grając na Old Trafford od 2002 roku przegrali z Manchesterem United tylko raz, trzykrotnie padał remis, a dwukrotnie zebrali komplet. Trzeba uważać. Mimo wszystko ja jestem optymistą. VDS w Premiership mało kiedy kapituluje a jak zagra Kuszczak to też mamy zagwarantowaną kapitalną obronę bramki. Defensywa w pełni sił jest ciężka do sforsowania.Ferdinand i Vidic tworzą chyba najlepszy środek obrony w Premiership, Evra w tym sezonie się rozkręcił na dobre, a Nevile to marka sama w sobie. Wszystkie znaki na niebie mówią też że wobec niedyspozycji zdrwotnych Michaela Carricka i Paula Scholesa zobaczymy dzisiaj Owena (nareszcie). Chciałbym wreszcie wyrobić sobie opinię na temat tego zawodnika. O siłe ofensywną nie ma się co martwić. Anderson i Nani zaaklimatyzowali się w 100%, Teves i Ronney zaczynają się coraz lepiej rozumieć, Giggs i Ronaldo też bez problemów powinni sobie poradzić z forsowaniem obrony przeciwnika. Pytanie tylko którzy z nich zagrają dzisiaj w wyjściowej 11.Boro Boro stoi pod ścianą i zbliża się do strefy spadkowej więc nie odpuszczą tak łatwo ale ich skład nie jest pewny;kontuzjowanych Robert Huth i Emanuel Pogatetz, Julio Arca, Brad Jones oraz Matthew Bates nie wyjdą na boisko. Przed tym meczem ważna jest motywacja w szatni Manchesteru United, bo wszyscy wiedzą że na takie spotkania najtrudniej o motywację. Muszą oni zagrać na pełnych obrotach bo Arsenal nam ucieka, a punktów nagubiliśmy wystarczająco na początku sezonu.

Wróć do „Anglia”