Sztuczki
Gdy usłyszałem w telewizji rekalme tego filmu jakoś w tym rodzaju: "Sztuczki film o kobietach, samochodach i miłości" to odrazu pomyślałem, że szykuje się nam kolejny gniot w stylu "Czas Serferów" albo innych "RH+" (chyba jeden z najgorszych polskich filmów jakie w zyciu widziałem).
Jednak gdy pózniej zobaczyłem, że za reżyserie i scenariusz odpowiada Andrzej Jakimowski (ten od świetnego jak na nasze warunki "Zmruż oczy") od razu postanowiłem udać się na ten film i teraz nie żałuje.
Andrzej Jakimowski ostaecznie udowodnił, że potrafi tworzyć niezwykłe filmy, które zawierają niby proste historie ale jednak z tych prostych na pierwszy rzut oka historii emanuje jakaś chm... "magia" tak to słowo dobrze oddaje klimat jego filmów. Tak było w przypadku "Zmruż oczy" świetną kontynujacje tego mamy w Sztuczkach. Akcja filmu dzieje się w zaniedbanych murach starego Wałbrzycha (świetne zdjęcia Adam Bajerskiego) gdzie swoje dzieciństwo spędza pewne rodzeństwo Stefek i Elka. Dzieciaki wierzą, że za pomocą pewnych sztuczek można w pomyślny dla siebie sposób sterować losem... reszty akcji oczywiście opowiadać nie bedę aby nie psuć zabawy tym, którzy wybiorą sie do kina a na prawdę warto.
Po takich obrazach odzyskuje wiare w polskie kino.
Moja ocena: 8,5/10


