Było wiadomo, że czeka nas trudny mecz, i byłem przygotowany na stratę punktów. Wciąż kontuzje + zawiasy Nedveda i Ranieriego- musiało być ciężko. Błędy się zdarzają, trudno... Zwłaszcza ten pierwszy karny, po prostu parodia. Chiellini ewidentnie zatrzymał piłkę i było to widać bez żadnych powtórek, nie wiem co tam zobaczył sędzia. Zalayeta... nie znałem go od tej strony ale może dlatego, że tak mało grał


