Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 28 paź 2007, 19:14

Nie miałem okazji obejrzeć meczu, dopiero jak się ściągnie więc nie wiele mogę napisać. Śmieszne są komentarze niektórych osób... Kiedy mieliśmy do czynienia z calciopoli wszyscy głosili święte hasło 'Forza czyste Calcio' ale kiedy ktoś popełnia błędy przeciwko Juve to staje się wyjątek i hasło to przestaje obowiązywać w Waszych ustach. Hala obiektywizm :) Juventus próbuje odciąć się od niechlubnych wydarzeń z przeszłości, wielu z nas przyznało się do błędów, ponieśliśmy kare, mamy nowy zarząd, który nie miał nic wspólnego z Moggim. Mamy wielu nowych piłkarzy, którzy ciężko pracowali na odbudowę imienia klubu ale co tam, całkowicie fair jest jechać po nich za to, że próbują naprawić coś, co kiedyś ktoś w brutalny sposób zepsuł. Ale nie będę już więcej o tym pisał, bo nie ma sensu przekonywać niektórych osób, bo całkowicie świadomie kierują się one niechęcią do Juve i nie mają ochoty zmieniać swojej postawy.

Było wiadomo, że czeka nas trudny mecz, i byłem przygotowany na stratę punktów. Wciąż kontuzje + zawiasy Nedveda i Ranieriego- musiało być ciężko. Błędy się zdarzają, trudno... Zwłaszcza ten pierwszy karny, po prostu parodia. Chiellini ewidentnie zatrzymał piłkę i było to widać bez żadnych powtórek, nie wiem co tam zobaczył sędzia. Zalayeta... nie znałem go od tej strony ale może dlatego, że tak mało grał :lol: z pewnością dużo stracił w oczach kibiców Juve. Obrona przy pierwszej bramce - bez komentarza :roll: Nie wiem jak się spisywał Alex w całym meczu ale cieszy mnie kolejna jego bramka i to po pięknej akcji zespołu. Dobrze, że Inter nie odskoczył za daleko. Po porażce Juve byłem pewien, ze zmobilizują się na maxa i pokonają Palermo, by z większym luzem podejść do pojedynku z nami. Tak się nie stało i porażka z Napoli boli troszke mniej :) szkoda, że Milan nie ugrał remisu. Dziś już pozostaje trzymać kciuki za Genoe, która może napsuć sporo krwi Violi. Odbijemy sobie na Empoli, a później już czekamy na mecz sezonu :]

Wróć do „Włochy”