To nie ma sensu fakt. Nie uzywam tego zwrotu ot tak sobie napisałem z wrodzonej przekory.cloner pisze:Jaki to ma sens
Co do tej Dyskoboli to byłem w wielkim szoku. Ekipa Jacka Zielinskiego grała straszny piach i nie stworzyła sobie żadnej okazji bramkowej, a Widzew wprost przeciwnie. Sam Napoleoni miałe ze 3 "setki" a jakiś napastnik Widzewa (nie pamiętam nazwiska) z 15 metrów zamiast do prawie pustej bramki trafił w nogi obrońcy Dyskobolii. Podobnie Jaga (choć akurat to zwycięstwo aż tak dużą niespodzianka dla mnie nie jest) już po pierwszej połowie powinni prowadzić co najmniej dwa do zera na ich szczęscie w drugiej części byli bardziej skuteczni.cloner pisze:Pierwsza to zwyciestwo Widzewa z Dyskobolia, a druga to zwyciestwo Jagi w Wodzislawiu. Reszta wynikow przewidywalna
Tak kolejka poraz kolejny pokazał paradoks i głupote "działaczy centrali piłkarskiej" Kto prowadził Zagłębie Lubin? Rafał Ulatowski powiecie otóz nie bo Wiesław Wojno


