O też niebellus pisze:Słyszałeś o takich rzeczach jak VAT czy akcyza?
Generalnie chodzi mi o to że i tak znaczna część osób będzie musiała pójść do pracy aby zarobić na studia niezależnie czy będziesz miał państwo w pełni liberalne czy nie a co za tym idzie będziesz pracował kosztem nauki. Płacąc mniej za gumę do żucia czy bułkę nie zarobisz na studia.
Właśnie gdzieś ale nie pamiętam gdzie słyszałem że studenci zaoczni itp w głównej mierze utrzymują uczelnie.bellus pisze:W jakiejś tam części tak. Jednak nie popadał bym w skrajność, fundusze z budżetu są ważnym punktem budżetów uczelni.


