Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 02 lis 2007, 22:39

Jarzinho pisze:
piwus pisze:Gratuluję dobrego samopoczucia. Czytając tego posta można odnieść wrażenie, że Lech zdobył co najmniej mistrzostwo Polski, a Wisła szykuje się do spadku z ligi.

Jakies 13 lat temu, czy istnieje jakis naprawde porażajacy argument, ktory spycha Lecha na dzien dobry w negocjacjach z takimi gwiazdami :P jak Kosowski czy Głowacki :?: Nie wiem poziom, naprawde taka ogromna roznica, pieniadze, atmosfera. Co jest takiego.
Różnica jest mniej więcej taka jak między Tobą a realistą. Twoje wyobrażenie o futbolu jest trochę naiwne, jeśli wyobrażasz sobie, że ktoś z Lecha przyjedzie do Krakowa i powie "poproszę jedną Głowę i Kosę na wynos" a w zamian usłyszy " już pakuję, panie Rutkowski. Proszę jeszcze upominek od firmy, Paulista gratis". Lech sprowadził Dolhę, wyjeździł za nim kontakt do Rumunii, wyślinił mu wiadomo co i niektórym zaczęło się wydawać, że ich klub znalazł supermarket z przecenionymi piłkarzami. Pozwól, że to skomentuję odpowiednio:


:lol2:

Generalnie polityka transferowa Lecha polegająca na sprowadzeniu zawodników lub celów Wisły Kraków (Dolha, Florian, Gorawski, Cleber) jest żałosna i co najlepsze; w tym momencie nieuczciwa (za nielegalne kaperowanie Clebera ktoś powinien dostać po łapach), ale najwyraźniej kibicom Lecha sprawia to radość, więc misja Najbardziej Medialnego Klubu, Który Walczy o Mistrzostwo została wypełniona :lol:. Widzę, że w każdym akapicie starasz się zawrzeć co najmniej jeden dowcip, ja chyba nie wytrzymam tempa.
Jarzinho pisze: Kosa juz pokazał, że zlezy mu na kasie, a pralki, i pozostały sprzet AGD dobrze sie sprzedaje,
Klasa sama w sobie, mistrzu :rydzyk:.

Wróć do „Polska”