Jarzinho pisze:Ile razy działacze Lecha byli w Rumunii namawiajac Dolhe do przenosin Plotki z Gorawskim ciagna sie od zimy zeszłego roku, a kiedy nim ponwonei zainteresowała sie Wisła, w letnim okienku...
Naiwny, tak samo jak garstka kibicow Wisły przed przyjsciem kablowego magnata ponad 10 lat temu.
Chyba nie znasz sytuacji z Dolhą.Otóż on sam bardzo chciał zostać w Krakowie, tylko że nie mógł się doprosić działaczy nowego kontraktu.Jak się nie mylę to z pól roku dopraszał się, a był wiecznie zbywany, więc wybrał Poznań.
Natomiast Kosa i Głowacki to inna bajka i nawet to, że Głowa jest z Poznania, nie ma tutaj nic do znaczenia, a na opieszałość działaczy w ich sprawach bym nie liczył.
Sprawa Frankowskiego jest trochę niesmaczna, gdyż nie poszedł on do Legii czy Cracovii, tylko wybrał się na upragniony wyjazd za granicę, po tym jak trochę zdrowia dla Wisły zostawił.Teraz gdy tylko chce trenować, chyba gdyby mogli to by wykastrowali.Szkoda, bo nawet jeżeli nie mógłby wnieść już dużo do gry Wisły, bo faktycznie Franek już raczej się wypalił, to nie powinien takich rzeczy słyszeć od fanów.



